czwartek, 13 marca 2014

Prolog

                                   Proszę komentujcie to wielka motywacja :***
PIP PIP PIP PIP !!!!Ughhhh ,znowu budzik ten  sam , który dzwoni nad moim uchem dobre 10 lat. Tylko , że dzisiaj jest ustawiony na wcześniejszą godzinę . Tak, to właśnie dzisiaj razem z Klaudi i Mery wyjeżdżam do Londynu. Polska to przepiękny kraj ,ale Londyn powala na kolana . Może właśnie tam spotkamy 1D . - PRZESTAŃ SZYKUJ SIĘ- skarciłam się w myślach .  Ubrałam się w to
 i zeszłam na śniadanie .
-Kochanie , to już dzisiaj jedziesz do Londynu , pamiętaj , że zawsze będziemy za tobą tęsknić . Dzwoń do nas , i nie zapominaj o rodzinie . Masz tu śniadanie , a i dziewczyny bendą po ciebie około 6 :00 więc się szykuj . Kochamy cię pamiętaj o nas skarbie - powiedziała mam widziałam miała łzy w oczach tak jak tata i moje rodzeństwo i ja też
- W życiu o was nie zapomnę , dzięki za kanapki i za to że mnie wspieracie. KOCHAM WAS - powiedział i rzuciła się na szyję rodzicielki , zaraz za mną dołączyła reszta rodziny. Po śniadaniu miałam jeszcze 20 minut na pożegnania . Po całym procesie usłyszałam dzwonek do drzwi .
-To pewnie one , leć już złotko KOCHAMY CIĘ
-Ja też was kocham będę dzwonić papappapp
Po już na prawdę ostatnich pożegnaniach wsiadłam razem z dziewczynami to auta i odjechałyśmy na lotnisko.
-Lot 69Lonyn proszony do odprawy powtarzam Lot 69Lonyn proszony do odprawy -
-O , to nasz lot chodźmy już - powiedziała Mery nabuzowana wielką energią z resztą tak ja i my .
-Ok no to witaj Londynie
I odleciałyśmy .

1 komentarz: